29.18
Kryminał
Czwarta Strona
Zaproszenie
Wydawnictwo:
Czwarta Strona
Oprawa: okładka miękka
29,18 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Mówią, że piekło wybrukowano dobrymi chęciami. Nie kłamią.
Prezes banku, Artur Martynow, otrzymuje zaproszenie na tajemnicze spotkanie. Przypuszcza, że to żart jednego z kumpli, ale gdy zjawia się na miejscu, nie ma tam kolegów ani spodziewanej imprezy. Jest za to domek, w którego rozświetlonym oknie widać scenę gwałtownej kłótni małżeńskiej.
Artur postanawia interweniować. Wprawdzie nic nie idzie po jego myśli, ale tak poznaje Annę. Znajomość z tą kobietą zmieni jego spokojne, ułożone życie.
Tymczasem tajemniczy nadawca znów o sobie przypomina. Martynow daje się wciągnąć w grę, której stawką jest niejedno ludzkie życie.
Prezes banku, Artur Martynow, otrzymuje zaproszenie na tajemnicze spotkanie. Przypuszcza, że to żart jednego z kumpli, ale gdy zjawia się na miejscu, nie ma tam kolegów ani spodziewanej imprezy. Jest za to domek, w którego rozświetlonym oknie widać scenę gwałtownej kłótni małżeńskiej.
Artur postanawia interweniować. Wprawdzie nic nie idzie po jego myśli, ale tak poznaje Annę. Znajomość z tą kobietą zmieni jego spokojne, ułożone życie.
Tymczasem tajemniczy nadawca znów o sobie przypomina. Martynow daje się wciągnąć w grę, której stawką jest niejedno ludzkie życie.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
448
Format
13.5x20.5
Języki
polski
ISBN
9788368263893
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788368263893
Data premiery
2025-01-29
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o.
Podmiot odpowiedzialny
Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Zaproszenie
29,18 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Zaproszenie” Agnieszka Pietrzyk Znam już wcześniejsze książki autorki i spodziewałam się, że i teraz znajdę tu solidną historię. Zaczęło się dość niewinnie. Artur Martynow, prezes banku, otrzymuje tajemnicze zaproszenie. Bierze je za głupi żart kolegów, ale zamiast imprezy, w umówionym miejscu czeka na niego scena przemocy domowej. I tu zaczyna się gra... Ludzki gest Martynowa zmienia całe jego życie i wikła go w niecodzienne sytuacje, gdzie tajemniczy "ktoś" pociąga za sznurki. Muszę przyznać, że fabuła pełna była zaskakujących zwrotów akcji, ale momentami wydawała mi się mało prawdopodobna. Główny bohater reprezentujący świat biznesu przyzwyczajony do chłodnych kalkulacji, zaskoczył mnie takim emocjonalnym zachowaniem, co nie współgrało z wizerunkiem profesjonalisty. Może gdyby to był dziennikarz czy prawnik byłoby to bardziej realne. Ale mimo tego, że momentami historia balansowała na granicy wiarygodności, to i tak nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam ją w zasadzie na raz. Było napięcie. Atmosfera niepewności i zagrożenia była wciąż wyczuwalna, a decyzje bohaterów prowadziły do zaskakujących konsekwencji. Szczególnie doceniłam sposób, w jaki autorka splotła wątki osobiste z policyjnym śledztwem. Co ciekawe to autorka zaskoczyła mnie też na koniec, bo... miałam możliwość wyboru finału. Ten zabieg sprawdził się tu znakomicie. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim w thrillerze. Jeśli jesteście ciekawi tej historii to zapraszam do lektury.
"Życie jest misją, a ty możesz zostać misjonarzem". Jesteś ciekawa/-y, co się stanie, jeśli podejmiesz to wyzwanie? Prezes banku, Artur Martynow otrzymuje niezwykle tajemnicze i intrygujące zaproszenie, z terminem i godziną spotkania. Początkowo traktuje je w kategorii żartu, wymyślonego przez jednego z kolegów. Później, już zdecydowanie tak śmiesznie nie jest, a ja jestem pewna, że zaczyna się tu dziać coś niezwykle intrygującego. Cały czas moja głowa jest na wybuch jakiejś bomby gotowa. Fabuła od pierwszych stron mnie pochłania i wywołuje ogrom różnorodnych emocji, zaczynam się dziwić ludzkiej naiwności, nie zgadzać na pewien obrót spraw, cieszę się, że małych dzieci w domu nie mam, bo z moich ust wymykają się słowa, nie do powtórzenia. To opowieść o tym, że dobrymi chęciami zwykle piekło bywa wybrukowane, a jedna pochopna i nieprzemyślana decyzja może sprawić, że dotąd życie poukładane, może zostać bezpowrotnie złamane, a ty zostaniesz wciągnięty w sieć intryg i niebezpieczną grę, zanim zdążysz zorientować się. O tym, że nawet jeśli masz dobre intencje, bardzo złe mogą być ich konsekwencje. To naprawdę rasowy thriller psychologiczny, posiadający absolutnie wszystkie cechy tego gatunku, pełen mroku, trudnych do przewidzenia zdarzeń, w mojej ocenie jest to jedna z lepszych książek Autorki. W żadnym momencie nie wieje nudą, bo i dzieje się tu naprawdę dużo. Agnieszka Pietrzyk niezwykle umiejętnie buduje napięcie, tworząc jednocześnie atmosferę niepokoju. Jak bardzo można ingerować w czyjeś życie? Czy są tego jakieś granice? To, co wzbudza moje zdziwienie, to naiwność i podatność na manipulację, dorosłych, bądź co bądź ludzi. Poruszany jest tu trudny temat, który z pewnością wart jest zauważenia. Myślę, że zwolennicy mrocznych i skomplikowanych intryg będą usatysfakcjonowani. Nawet bardzo.
Powieści Agnieszki Pietrzyk czytam i cenię od lat. Ta, również porwała mnie totalnie. To „Zaproszenie”, z którego i Wy musicie skorzystać, jeśli lubicie kopiące w głowę historie wyłamujące się wszelkim schematom. Co więcej, sami możecie wybrać zakończenie, które bardziej Wam odpowiada. Zaintrygowani? Dużo mówi się o tym, by nie pozostawać obojętnym na cudzą krzywdę i reagować na przem0c, której jesteśmy świadkami. Ale czy dokonanie właściwego, wydawać by się mogło, wyboru może wciągnąć nas w wir intryg, tajemnic i zła? Autorka w przewrotny sposób pokazuje, że tak. Jedno przypadkowe zdarzenie może wywołać druzgocące konsekwencje. Ale co tak naprawdę wpływa na nasze decyzje? Okoliczności czy może nasza natura, głęboko skrywane instynkty? I jak daleko można posunąć się w imię sprawiedliwości? Artur Martynow, szanowany prezes banku, mąż i ojciec, otrzymuje tajemnicze zaproszenie. Myśląc, że to żart kolegów, postanawia stawić się w wyznaczonym miejscu. Nieoczekiwanie staje twarzą w twarz z aktem przemocy wobec kobiety. Decyzja, którą wtedy podejmuje przewraca do góry nogami jego poukładane życie. Zostaje wciągnięty w wir zdarzeń, które niczym upadające kostki domina pociągają za sobą kolejne nie dając się już zatrzymać. Żuławy, które zwykle kojarzą mi się z letnią beztroską, autorka przedstawia w surowej, niemal mrocznej atmosferze, czyniąc je niemal bohaterem powieści. Odludne tereny, opuszczone domki letniskowe, zaniedbane drogi i samotne domiszcza tworzą idealne, choć niepokojące tło dla opowieści o namiętnościach, manipulacjach, tajemniczym stowarzyszeniu i zbr0dniach. Naprzemienna narracja Martynowa i policji daje czytelnikowi szerszą niż bohaterom perspektywę i podsyca ciekawość, jak te dwie płaszczyzny się splotą. Z jednej strony poznajemy dylematy człowieka, odsłaniające jego wewnętrzne lęki i demony przeszłości, który brnie coraz bardziej w bagno przem0cy i zdrady, z drugiej skorumpowanych i kierujących się osobistym interesem policjantów, co tylko potęguje napięcie. Jednak gdzie nagromadzi się zbyt wiele kłamstw, prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw. Pytanie tylko, jaka jest prawda? Nie mogłam oderwać się od tej zagmatwanej historii, w której zdarzenia spiętrzają się niczym kra na rzece, by w końcu spłynąć z niszczycielskim impetem, odblokowując zator. Pochłonęła mnie totalnie! Zostałam wciągnięta w wir niepokoju, moralnych rozterek głównego bohatera i jego wyborów, z którymi często wewnętrznie się kłóciłam. A zakończenie to prawdziwy majstersztyk, bo czy spotkaliście się kiedyś z możliwością wybrania finału, który bardziej Wam odpowiada? To jednak jedyne, na co macie wpływ, bo jeśli chodzi o tę fabułę, możecie spodziewać się wyłącznie niespodziewanego.