30.48
Historia
Filia
30,48 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (czwartek 25.06.2026)
Opis
Nazistowska zagłada pacjentów szpitala psychiatrycznego
Spośród wszystkich pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kobierzynie zagładę z dnia 23. czerwca 1942 roku przeżyła jedna osoba
ZAGŁADA PACJENTÓW SZPITALI PSYCHIATRYCZNYCH BYŁA JEDNĄ Z PIERWSZYCH AKCJI EKSTERMINACYJNYCH DOKONANYCH PRZEZ NAZISTÓW NA ZIEMIACH POLSKICH.
Niemcy wykorzystali potem zdobyte doświadczenie na chorych umysłowo, gdy zaczęli zabijać ludzi na masową skalę. Wiele bowiem z praktyk stosowanych później w obozach koncentracyjnych zrodziło się podczas eutanazji pacjentów szpitali psychiatrycznych.
Pierwsze prymitywne komory gazowe wybudowano i wykorzystywano właśnie w tych sanatoriach śmierci na terenach Polski. To, co wydarzyło się w podkrakowskim Kobierzynie, określano z kolei mianem dzikiej eutanazji, bo część po prostu wcześniej zagłodzono na śmierć, a pozostałych wywieziono 23. czerwca 1942 roku do Auschwitz na zagazowanie lub zabito śmiertelnymi zastrzykami.
Spośród wszystkich pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kobierzynie zagładę z dnia 23. czerwca 1942 roku przeżyła jedna osoba
ZAGŁADA PACJENTÓW SZPITALI PSYCHIATRYCZNYCH BYŁA JEDNĄ Z PIERWSZYCH AKCJI EKSTERMINACYJNYCH DOKONANYCH PRZEZ NAZISTÓW NA ZIEMIACH POLSKICH.
Niemcy wykorzystali potem zdobyte doświadczenie na chorych umysłowo, gdy zaczęli zabijać ludzi na masową skalę. Wiele bowiem z praktyk stosowanych później w obozach koncentracyjnych zrodziło się podczas eutanazji pacjentów szpitali psychiatrycznych.
Pierwsze prymitywne komory gazowe wybudowano i wykorzystywano właśnie w tych sanatoriach śmierci na terenach Polski. To, co wydarzyło się w podkrakowskim Kobierzynie, określano z kolei mianem dzikiej eutanazji, bo część po prostu wcześniej zagłodzono na śmierć, a pozostałych wywieziono 23. czerwca 1942 roku do Auschwitz na zagazowanie lub zabito śmiertelnymi zastrzykami.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Tytuł
Zbrodnia w Kobierzynie
Autor
Wydawnictwo
Seria
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
320
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383574899
Rodzaj
Książka
EAN
9788383574899
Data premiery
2024-06-26
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Zbrodnia w Kobierzynie
30,48 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"Zbrodnia w Kobierzynie" to powieść autorstwa znanego polskiego pisarza, która wciąga czytelnika od pierwszych stron. Akcja rozgrywa się w miejscowości Kobierzyn, która skrywa bolesne zbrodnie hitlerowców. Morderstwa, wstrząsają czytelnikiem. W książce znajdziecie ilustracje, dokumenty, bibliografię i opisy miejsc Kobierzyna, które pokazują okropieństwo tamtych czasów. Dramaty jakie tam wydarzyły się łamią serce czytelnika dlatego nie jest to lektura dla osób wrażliwych. "Zbrodnia w Kobierzynie" autorstwa Jarosława Molendy to powieść opowiadająca o nazistowskiej zagładzie pacjentów szpitala psychiatrycznego. Akcja rozgrywa się w tytułowym Kobierzynie, gdzie dokonano brutalnych morderstw. Molenda zręcznie wprowadza czytelnika w atmosferę niepokoju i tajemnicy, ukazując, jak zbrodnia wpływa na społeczność. Styl pisania Molendy jest przystępny, a jednocześnie pełen detali, które realnie oddają klimat grozy.Autor umiejętnie dostarcza czytelnikom warstwy emocjonalnej. Książka skłania do refleksji nad życiem. To wciągająca lektura, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom literatury faktu. Jarosław Molenda udowadnia, że potrafi tworzyć głębokie i emocjonalne reportaże, które dostarczają wiedzy i pozostają w pamięci na długo po przeczytaniu. Czytajcie! Polecam!
Tak, jakoś się zdarzyło, że mam ciąg trudnych książek o sprawach ciężkich i niewygodnych. Najpierw była powieść o żołnierzach "czarnych baronach" pracujących w kopalniach węgla na Śląsku, potem o pogromach żydowskich nie tylko w Jedwabnem, a teraz o temacie mało znanym, nie wiedzieć dlaczego, czyli tanazji osób psychicznie chorych ze szpitali psychiatrycznych. Czy wiecie, że pierwsze komory gazowe stosowane później w obozach koncentracyjnych, były testowane do eksterminacji pacjentów szpitali psychiatrycznych? Dziwny jest fakt, że w przekazach historycznych temat szpitali psychiatrycznych i ich pacjentów tak rzadko jest poruszany. Dobrze wiemy o obozach koncentracyjnych, o żydowskich ofiarach wojny, a na ten temat prawie nic. To, że Niemcy ukrywają, ten dla nich wstydliwy fakt nie dziwi, ale dlaczego tak mało mówi się o tym w Polsce? A przecież wielu historyków uważa, że to są ofiary, które doprowadziły do uruchomienia precyzyjnych metod eksterminacji ludzi w czasie funkcjonowania obozów koncentracyjnych. Jarosław Molenda w książce "Zbrodnia w Kobierzynie" przedstawia tło historyczne dotyczące usuwania przez Niemców ludzi chorych, słabych, psychicznie obciążonych. Naziści dokonywali obliczeń, jakie oszczędności dla państwa niesie pozbawienie życia tych osób. Motywacja jest porażająca, a książka Jarosława Molendy poruszająca do głębi opisami niemieckiej precyzji przy tej akcji. Kobierzyn przed wojną był niesamowitym obiektem szpitalnym, uznawanym za najnowocześniejszy w Europie, gdzie przebywali pacjenci w różnym stanie choroby. Życie udało się uratować tylko jednej osobie. Poruszająca lektura, pokazująca, jak uśmiercanie ludzi można sprowadzić do procedur, zimnego wyrachowania i dzisiaj powiedzielibyśmy exelowego wyliczenia oszczędności dla niemieckiego państwa oraz pokazująca, jak przy okazji mordowania chorych i niepełnosprawnych można prowadzić doświadczenia nad metodami masowego usuwania ludzi. To kolejna książka Janusza Molendy, która pokazuje bardzo ważne wycinki naszej historii. Pod podobnym wrażeniem dobrze napisanej książki byłem po lekturze "Esesmanki". Czekam na kolejne. Muszę także wrócić do wcześniejszych publikacji autora.
Ta pozycja jest tylko potwierdzeniem tego, że ogromnie się cieszę, iż nie żyłam w dawnych czasach. Jednak doskonale wyjaśnia fakt, dlaczego ludzie sprzed wojny i po niej mieli po jednym lub wcale, dziecku. To straszne czego się tutaj dowiedziałam. Znając historię w mniejszej części, gdyż podejrzewam, że nie ma ludzi, którzy poznali ją całą, dostrzegłam dwie różności z którymi się spotkałam. Jedni wpajali, że obozy koncentracyjne były czymś, gdzie więziono ludzi bez wyraźnego powodu, zwyczajnie chcieli by wymarli. Obecna książka opowiada jak (tu są podane dokładne daty) doszło do tego ,,incydentu". Otóż państwo wprowadzało eugenikę i to na jej podstawie ludzie byli segregowani na ludzi i nadludzi, na tych wartościowych, mało wartościowych i bezwartościowych. Uważali, że biedni są biologicznie słabi, więc nie mieli prawa do potomstwa. Hitler gazował ludzi tych, którzy byli zbyt słabi do pracy, bądź defekty w ich ciele powodowały, że nie nadawali się do niej. Segregował na ludzi pożytecznych i tych, których koniec był dla nich tylko odwleczeniem w czasie. Mamy dokładnie opisane jakie państwo przystąpiło do jakiego programu selekcji, gdzie ludzie zostali poddawani czyszczeniu, by nie mogli się już rozmnażać. Pragnęli uzyskać czystą rasę, bez ludzi ułomnych, bez genów, które były obarczone różnymi chorobami. Następne selekcje jakie opisuje książka były dla ludzi zbyt inteligentnych dla pewnej społeczności. Najlepiej było pozostawić ludzi średnich z wykształcenia, by za wiele nie mogli się dowiedzieć i nie skalali by rasy tym, co nie chcieli. Patrząc z perspektywy czasu i my mieliśmy pewnego rodzaju selekcję, niemą wojną, którą najsłabsze ogniwa przegrały. Śmiem twierdzić, że to, co było kiedyś i wciąż nas szokuje, nadal trwa, tylko nikt tego z niczym nie powiązuje. Telewizja zabiera nam zdolność własnego myślenia strasząc złymi emocjami, byśmy wciąż się czegoś obawiali, a nie zwracali uwagi na to, czego wiedzieć nie powinniśmy. Podsumowując, bo chyba za bardzo się nakręciłam, a uwierzcie mi, że powiedziałabym wam znacznie więcej, sugeruję, byście przeczytali tą publikację po to, by otworzyła wam oczy na życie obecne. Czytajcie z uwagą i rozsądkiem, to ujrzycie pewne zależności, bądź potraktujcie ją jako kolejny wstrząsający thriller, który umili wam czas. Zawsze macie wybór. Nie na darmo ktoś powiedział ,,Miej oczy i uszy szeroko otwarte". Książkę polecam dla uświadomienia sobie i porównania czasu dawnego z tym, co się dziej tu i teraz. Zdjęcia, które są tu obecne przerażają, również protokoły grabarzy i innych. Szybko i lekko się czyta, choć warto myśleć o czym się czyta:-)