32.12
Kryminał
Skarpa Warszawska
Zdarzyło się w Bagiennym Lesie
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Oprawa: Zintegrowana
32,12 zł
Cena rekomendowana: 54,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Julia Lemańska mieszka w Warszawie, pisze książki i wychowuje czternastoletniego Wiktora. Pewnego dnia, ze względu na sprawy rodzinne, podejmuje decyzję o przeprowadzce do Bagiennego Lasu, gdzie się wychowała. Problem w tym, że w miasteczku nikt, oprócz owdowiałego ojca, na nią nie czeka, a są tacy, którzy mówią wprost, że Julia zrujnowała życie kilku osób. Lemańska nie pamięta wszystkiego, co zaszło kilkanaście lat temu, ale w jej snach pojawiają się obrazy z przeszłości. Ma nadzieję, że dzięki powrotowi w rodzinne strony zdoła odzyskać wspomnienia, zadośćuczynić krzywdzie i uwolnić się od poczucia winy. Julia nie wie, że w Bagiennym Lesie mieszka ktoś, kto do tej pory sądził, że jego sekret jest bezpieczny. Ujawnienie prawdy nie jest mu na rękę, więc zrobi wszystko, by temu zapobiec.
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
Zintegrowana
Ilość stron
320
Format
13.5x21.0cm
Języki
polski
ISBN
9788384301715
Rodzaj
Książka
EAN
9788384301715
Data premiery
2026-03-25
Kraj produkcji
PL
Producent
Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Zdarzyło się w Bagiennym Lesie
32,12 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Na początku powiem, że uwielbiam każdą historie od Małgorzaty Rogali, która przepięknie łączy wydarzenia z przed lat z teraźniejszością. „Zdarzyło się w Bagiennym Lesie” jest właśnie jedną z nich. Wciąga powoli w gęstą, duszną atmosferę tajemnic, niedopowiedzeń i dawnych krzywd. Już od pierwszych stron czuć, że przeszłość nie zamierza pozostać pogrzebana – wręcz przeciwnie, zaczyna coraz mocniej upominać się o uwagę. Julia Lemańska wraca do miejsca, które kiedyś naznaczyło jej życie. Bagienny Las nie jest jednak przestrzenią nostalgii, lecz raczej polem konfrontacji – z pamięcią, poczuciem winy i ludźmi, którzy nie zapomnieli. Motyw powrotu do rodzinnej miejscowości został tu przedstawiony w wyjątkowo niepokojący sposób. To nie jest podróż po ukojenie, lecz po prawdę… Autorka stworzyła niezwykły klimat, który otacza jak mgła w lesie. Senne koszmary Julii, powracające obrazy lasu, ucieczki i pogoni tworzą niemal hipnotyczną aurę. Rewelacyjnie oddany stan zawieszenia między tym, co wyparte, a tym, co nieuchronnie wraca. Co jest prawdą, a co złudzeniem? Historia jednak nie opiera się wyłącznie na zagadce z przeszłości. To również opowieść o emocjach: żalu, odrzuceniu, próbie zrozumienia cudzych decyzji. Na uwagę zasługuje także sposób budowania napięcia - autorka stopniowo odsłania kolejne elementy układanki, nie pozwalając czytelnikowi poczuć się zbyt pewnie. Ktoś w Bagiennym Lesie ma coś do ukrycia – i zrobi wszystko, by prawda nie wyszła na jaw. To sprawia, że książkę czyta się z rosnącą ciekawością, ale i niepokojem. „Zdarzyło się w Bagiennym Lesie” to nie tylko thriller obyczajowy, ale też refleksyjna opowieść o pamięci i jej zawodności. O tym, jak łatwo ludzki mózg może zgubić granicę między tym, co było naprawdę, a tym, co podpowiadają emocje i czas. 📖 Jeśli lubisz historie z tajemnicą i gęstym klimatem – zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę. Ja polecam 🥰 Cytaty: „Koszmar zaczął się powtarzać i choć za każdym razem trochę się różnił, trzy rzeczy były w nim niezmienne: las, pogoń i ucieczka. Julia zaczęła zapisywać, o czym śniła, i rozmyślać o minionych zdarzeniach, które położyły się cieniem na jej teraźniejszości. Miała nadzieję, że pewnego dnia zrozumie przekaz płynący z podświadomości za pośrednictwem snów.” „Wtedy też uważałam, że to nie Kamil, choć nie miałam argumentów na poparcie swoich słów. Jeśli Ferenc ma odkryć coś, czego nie wiemy, co zostało pominięte, i w ten sposób sprawić, że dokona się sprawiedliwość, to jestem po jego stronie.” „– Nie kusiło cię choć przez moment, żeby zemścić się na Stachowiakach? – spytał Ferenc, gdy wysiedli z samochodu. – Może cię zaskoczę, ale nie. Po tym, co przeszłam i jak później musiałam walczyć o siebie… W obliczu tego, że od kilkunastu lat śnię koszmary… Nie mam chęci iść ścieżką niezgody. – Lemańska oparła przedramiona na dachu dachu pojazdu. – To nie znaczy, że automatycznie zapomnę, jak cierpiałam z powodu ich odrzucenia, ale rozumiem, że wtedy nie umieli postąpić inaczej. Nie mam pojęcia, jak sama bym się zachowała, będąc na ich miejscu. Łatwo jest kogoś oceniać, nie wiedząc, czego doświadcza.”
Małgorzata Rogala w swojej powieści zabiera nas w podróż, która początkowo przypomina spokojny powrót do korzeni, by po czasie przeobrazić się w duszną pułapkę bez wyjścia. Julia Lemańska decyduje się na odważny krok – porzuca warszawską codzienność i wraz z dorastającym Wiktorem osiada w miejscu swojego dzieciństwa. Jednak Bagienny Las nie jest krainą sentymentów. To miasteczko, które zamknęło się w skorupie traumy, a Julia staje się w nim intruzem obarczonym winą za tragedię sprzed czternastu lat. Autorka postawiła przed bohaterką karkołomne zadanie: musi ona odzyskać wspomnienia z upiornej nocy, która odebrała życie Przemkowi – miłości jej życia i ojcu jej dziecka. Julia pamięta jedynie, że musieli przed czymś uciekać, bo prawdopodobnie stali się świadkami mrocznego sekretu, jednak trauma wymazała z jej głowy kluczowe obrazy. Teraz, dręczona przez powracające koszmary, próbuje zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w leśnej gęstwinie i czy to możliwe, że przez jej amnezję w więzieniu od lat wyrok odsiaduje niewłaściwy człowiek. Lektura tej książki wymaga od czytelnika pewnego rodzaju umowy z autorką – początek nie rzuca nas na głęboką wodę, lecz powoli wprowadza w małomiasteczkowe układy i duszne relacje. Przyznam, że pierwsze kilkadziesiąt stron było dla mnie testem cierpliwości, bo akcja rozwijała się niespiesznie. Jednak gdy narracja dociera do punktu, w którym przeszłość zaczyna brutalnie upominać się o swoje, historia nabiera magnetyzmu, od którego trudno się uwolnić. Małgorzata Rogala mistrzowsko operuje motywem powracających powidoków, zmuszając nas do zastanowienia się, czy prawda ukryta w mroku jest warta swojej ceny, zwłaszcza gdy ktoś w miasteczku zrobi wszystko, by stare tajemnice nigdy nie ujrzały światła dziennego. To, co w tej powieści uderza najmocniej, to świetnie nakreślone portrety psychologiczne osób, które Julia spotyka na swojej drodze. Niezwykle poruszający jest proces ocieplania stosunków z rodzicami zmarłego Przemka, gdzie początkowy chłód i żal dziadków wobec Wiktora ustępują miejsca trudnej, ale naturalnej akceptacji. Z drugiej strony otrzymujemy postać matki skazanego Kamila – lokalnej nauczycielki matematyki, która jest personifikacją ślepego gniewu. Choć jej irracjonalna nienawiść do Julii budziła we mnie ogromny opór, to nie sposób odmówić jej autentyczności; to ból, który stał się sposobem na życie. Przeciwwagą dla tego emocjonalnego linczu jest postać policjanta Andrzeja, który jako jeden z nielicznych potrafi oddzielić fakty od społecznych uprzedzeń i stara się pomóc kobiecie w dotarciu do prawdy. Całość zamyka się w satysfakcjonującym finale, który w pełni rekompensuje spokojny start. To pozycja dla tych, którzy w thrillerach szukają głębi, skomplikowanych więzi i historii o tym, że przed echem dawnej zbrodni nie da się uciekać w nieskończoność.
📖 Od pierwszej strony czułam ten mrok. I wilgoć. I coś, co nie daje spokoju. 🥀 „Zdarzyło się w bagiennym lesie” wciągnęło mnie jak ruchome piaski – niby powoli, ale nie ma odwrotu. Klimat? Gęsty, tajemniczy, trochę jak z najlepszych kryminałów nordyckich, ale z polskim, bardzo realnym tłem. Bagienny las to nie tylko sceneria – to postać sama w sobie. 🌿 Julia Lemańska wraca do miejsca, z którego uciekła. Ale Bagienny Las nie zapomina. I nie wybacza od tak🥀Julia – pisarka, samotna matka nastoletniego Wiktora – przeprowadza się do rodzinnego miasteczka z nadzieją, że odzyska wspomnienia i ukoi poczucie winy. Problem? Nikt na nią nie czeka. A niektórzy mówią wprost: zrujnowała życie kilku osobom. 🌿 Fabuła balansuje między teraźniejszością a tym, co wydarzyło się kilkanaście lat temu. Julia nie pamięta wszystkiego, ale jej sny podpowiadają obrazy, które mogą być kluczem. Rogala genialnie buduje napięcie: im bliżej prawdy, tym bardziej wszystko się komplikuje. Autorka mistrzowsko buduje napięcie, odsłaniając tajemnice małej społeczności. Nikt tu nie jest czarno-biały, a każdy ma coś na sumieniu. 👥 Bohaterowie? Autentyczni, momentami irytujący, ale przez to ludzcy. Czułam ich strach, upór, czasem bezsilność. Najbardziej jednak ceniłam sobie główną postać – kobietę, która nie jest ideałem, ale nie odpuszcza. Trzymałam za nią kciuki od początku do końca. Julia nie jest ideałem, czasem działa na nerwy, ale kibicowałam jej całym sercem. Zwłaszcza gdy zrozumiałam, że w Bagiennym Lesie jest ktoś, kto do dziś sądzi, że jego sekret jest bezpieczny. I kto zrobi wszystko, by Julia nigdy nie odkryła prawdy. ⚡ Tempo – średnie, ale z przyspieszeniami w kluczowych momentach. Styl Małgorzaty Rogali jest wciągający. Dialogi naturalne, a opisy natury wciągają tak bardzo, że prawie czułam zapach mokrego mchu i chłód w kościach. 🎯 Dla kogo? Dla fanek i fanów kryminałów obyczajowych, gdzie atmosfera gra pierwsze skrzypce. Jeśli lubicie Katarzynę Bondę, Wojciecha Chmielarza albo powieści z dreszczykiem – to będzie strzał w dziesiątkę. Nie jest to książka dla kogoś, kto szuka wartkiego akcji thrillera sensacyjnego. To bardziej opowieść o tajemnicach, winie i tym, jak przeszłość potrafi wrócić – zwykle w najmniej odpowiednim momencie. Moja ocena: 8/10 ⭐ BRUNETTE BOOKS
Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć obco w miejscu, które powinno być domem? „Zdarzyło się w Bagiennym Lesie” Małgorzaty Rogali to historia, która od pierwszych stron powoli wciąga czytelnika w coś gęstego, dusznego… momentami trudnego do nazwania. I musze przyznać, że to właśnie ten klimat zrobił na mnie największe wrażenie. Poznajemy Julię Lemańską - kobietę, która wraca do swojej przeszłości, choć ta wcale jej nie wzywa. A może właśnie przeciwnie - próbuje ją od siebie odepchnąć. Bagienny Las nie jest miejscem, które wita ją z otwartymi ramionami. Tu pamięć ma długie życie,a ludzie nie zapominają. A jeśli już… to tylko pozornie. I w tym wszystkim jest coś niezwykle niepokojącego - bo Julia nie pamięta. Fragmenty wspomnień, urwane obrazy, sny, które bardziej straszą niż pomagają. Od bohaterki bije dezorientacja, napięcie, które udziela się nam - czytelnikom w dodatku spotęgowane irytującym poczuciem, że coś umyka. Że odpowiedź jest gdzieś blisko, ale ktoś bardzo nie chce, żebyśmy ją poznali. Muszę przyznać, że jeśli szukasz dynamicznej akcji, nagłych zwrotów i śledztwa prowadzonego na wysokich obrotach - możesz się zawieść. Tutaj wszystko dzieje się wolniej i bardziej „pomiędzy”. Pomiędzy rozmowami, spojrzeniami, czy tym, co zostało powiedziane… a tym, co przemilczane. I według mnie to właśnie w tych niedopowiedzeniach tkwi siła tej książki. Bardzo mocno wybrzmiewa tu warstwa psychologiczna. Każda postać niesie swój ciężar, swoje tajemnice, niedopowiedziane historie. Nagle okazuje się, że to nie tylko opowieść o tym, co wydarzyło się kiedyś. To historia o winie, o pamięci i o tym, jak bardzo przeszłość potrafi kształtować teraźniejszość - nawet wtedy, gdy próbujemy ją wymazać. Bagienny Las nie jest tylko miejscem - on jest prawdziwym bohaterem. Dusznym, zamkniętym, trochę jakby czas się w nim zatrzymał, ale emocje… emocje wciąż buzują pod powierzchnią. Ta miejscowość jest bohaterem, który patrzy, pamięta i nie pozwala zapomnieć. Czy wszystko mnie zachwyciło? Nie do końca. Momentami brakowało mi mocniejszego napięcia, takiego uderzenia, które przyspiesza bicie serca. Finał… zostawił we mnie lekki niedosyt. Nie dlatego, że był zły - bardziej dlatego, że po tej całej emocjonalnej drodze spodziewałam się czegoś znacznie mocniejszego. Jednak pomimo tych minusów to jedna z tych historii, które nie działają na zasadzie „wow, co za zwrot akcji”, tylko raczej zostają z Tobą gdzieś głębiej. I łapiesz się na tym, że myślisz o niej jeszcze długo po zamknięciu książki, a to dla mnie zawsze jest duża wartość. Ocena: 7/10