14.99
Literatura obyczajowa
Skarpa Warszawska
Ziarno niezgody
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Oprawa: Miękka
14,99 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Lata 60. XX wieku. Zmagająca się z kryzysem twórczym i słabymi ocenami swojej najnowszej, najbardziej osobistej książki – Ziarna niezgody – pisarka Robinson, spontanicznie podejmuje decyzję o wyjeździe z Nowego Jorku do angielskiego Castle Combe – miasta swojego dzieciństwa i… swoich najgorszych koszmarów, które opuściła ponad czterdzieści lat temu, po tym jak mieszkańcy oskarżyli ją o śmierć jej ojca, znanego pisarza.
Teraz, po latach, powraca i na miejscu poznaje opiekunkę swojej matki, Rebeki, i to jej – wbrew samej sobie – zaczyna się zwierzać. Opowiada historię o dwóch dziewczynach, które dawno temu poznały się na pensji dla panien – otoczonej śpiewającymi smutną pieśń wrzosowiskami. O dziewczynach, które kochały się jak siostry i razem dorastały, a ich wzajemne przywiązanie zmieniało się powoli w niezdrową obsesję. Do czasu aż rozdzieliła je miłość do jednego mężczyzny, a wszystko skończyło się tragedią, o której szeptał tylko śnieg... Która z nich jest poczytną pisarką, zmagającą się z demonami swojej przeszłości w postaci apodyktycznej i okrutnej matki? Tego nie jest pewna nawet sama Robinson... Bo dwie dziewczyny, powoli, w miarę jak dorastały, stawały się niemal jedną osobą…
Poruszająca opowieść o dwóch przyjaciółkach i o zapomnianym zeszycie. O domu na wzgórzu, z herbacianymi różami w ogrodzie. O przygnębionym człowieku w poplamionym atramentem szlafroku i starej maszynie do pisania.
Teraz, po latach, powraca i na miejscu poznaje opiekunkę swojej matki, Rebeki, i to jej – wbrew samej sobie – zaczyna się zwierzać. Opowiada historię o dwóch dziewczynach, które dawno temu poznały się na pensji dla panien – otoczonej śpiewającymi smutną pieśń wrzosowiskami. O dziewczynach, które kochały się jak siostry i razem dorastały, a ich wzajemne przywiązanie zmieniało się powoli w niezdrową obsesję. Do czasu aż rozdzieliła je miłość do jednego mężczyzny, a wszystko skończyło się tragedią, o której szeptał tylko śnieg... Która z nich jest poczytną pisarką, zmagającą się z demonami swojej przeszłości w postaci apodyktycznej i okrutnej matki? Tego nie jest pewna nawet sama Robinson... Bo dwie dziewczyny, powoli, w miarę jak dorastały, stawały się niemal jedną osobą…
Poruszająca opowieść o dwóch przyjaciółkach i o zapomnianym zeszycie. O domu na wzgórzu, z herbacianymi różami w ogrodzie. O przygnębionym człowieku w poplamionym atramentem szlafroku i starej maszynie do pisania.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
512
Format
17.0 x 24.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383297156
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383297156
Data premiery
2025-01-29
Kraj produkcji
PL
Producent
Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Ziarno niezgody
14,99 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy da się rozliczyć z przeszłością o podnieść się po traumie , której nie powinien doświadczać żaden człowiek? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć pani Robinson , główna bohaterka powieści Sandry Nikoniuk. Lata 60. XIX wieku. Zmagająca się z krytyką ostatniej, najbardziej dla niej osobistej książki Ziarno niezgody pisarka nie potrafi sobie poradzić, a gdy podczas rozmowy rozsierdza ją młody dziennikarz kobieta po rozmowie ze swoim agentem Nathanielem podejmuje decyzję o powrocie w rodzinne strony. Mała angielska mieścinka Castle Combe przywołuje na myśl wydarzenia o których starsza kobieta za wszelką cenę pragnęłabby zapomnieć- Przeszło czterdzieści lat wcześniej Robinson została bowiem oskarżona o przyczynienie się do śmierci ojca- również znanego twórcy literatury , kojarzącego się jednak córce jako postać o nieco rozmytych konturach , znikającą z domu na całe dnie a nawet noce. W tym czasie dziewczynka zostawała sama z matką zdana na jej zmienne nastroje i furię. Rodzicielka daleka była od tej z wyobrażeń czerpanych z bajek. Wprost przeciwnie -znęcała się nad córką, a jej okrucieństwo z upływem czasu eskalowało. Teraz po latach demoniczna postać zniknęła z jej codzienności , a Robinson poznaje jej opiekunkę. Niespodziewanie pisarka zaczyna zwierzać się nieznajomej , zaś wyłaniający się z owych opowieści obraz jest naprawdę szokujący... Rok 1929 Dwie przyjaciółki- dwunastoletnie dziewczynki. Łączącą je więź można bez wahania nazwać siostrzaną. Wszystko trwa do momentu, aż jedna z nich popełnia samobójstwo... co je podzieliło? Czy Robinson uda się odnaleźć spokój? Dwie linie czadowe, niespiesznie prowadzona narracja , niezdrowa obsesja , zacierające się granice i miłość do jednego mężczyzny. To wątki poruszone przez panią Sandrę. Pierwszym odczuciem jakie przychodzi mi do głowy gdy myślę o "Ziarnie" jest smutek spleciony z niepokojem. Tym co zasługuje na podkreślenie jest również język jakim operuje autorka i który sprawia ,że człowiek ma wrażenie cofnięcia się w czasie. Nie sposób oderwać się od lektury nie poznawszy jej zakończenia. Piękna opowieść o trudnym dzieciństwie, przyjaźni, zawiedzionej miłości, pasji, powielanych błędach. Serdecznie polecam 🖤💙💛
Pochłonęła mnie ta książka i to absolutnie. Jest w niej wszystko: miłość, nienawiść, obojętność, siostrzane więzy nie sióstr, pensjonat dla panienek, zdrada, ucieczki, nieszczęśliwe dzieciństwo, samobójstwo, odrzucenie, pisarze, Anglia, Nowy Jork, wszystko pachnie albo zatęchłą mglistą jesienią, albo lawendowo, wrzosami, herbacianymi różami... A w finale i tu nie ma nic ze spojlerowania ogień, który... i tu nic więcej nie powiem, bo będziecie mieli do mnie pretensję. To jednak nie wszystko: jest pisanie książek, piękne maszyny do pisania, lata 20. i 30. ubiegłego wieku oraz 60. Dużo prawda... no bo i ponad 500 stron do czytania. Czy to Was zachęciło do czytania? Jeśli nie, to powiem, że jest to wszystko bardzo dobrze napisane, słowo i pióro nie przeszkadza autorce, a wręcz odwrotnie sprawnie snuje opowieść dramatyczną o losach głównej bohaterki bez imienia o nazwisku Robinson, która jest pisarką. Napisała kolejną książkę, która jest bardzo osobistym wspomnieniem z trudnego jej życia. Mimo tego, że wcześniejsze książki cieszyły się uznaniem czytelników, ta została przyjęta, delikatnie mówiąc, chłodno. Roberts postanawia rzucić wszystko i wrócić do korzeni, czyli do Anglii do rodzinnego domu, w którym całe jej nieszczęście się zaczęło. Nie jest to łatwy powrót. W domu czeka na nią gosposia mamy i wiadomość, że tydzień wcześniej zmarła Rebeka, czyli jej matka. Robinson zaczyna opowiadać o swoim życiu opiekunce matki i tak snuje się fabuła książki. Rozpędza się ona dość mozolnie jak lokomotywa parowa, by tuż przed stacją ostatnią nabrać niesamowitego pędu, który prowadzi do końca, chyba bardzo niespodziewanego. Życie Robinson zamyka się klamrą. Nie zawsze mi się to zdarza, raczej radziej niż częściej, ale miałem cały czas wizualizację miejsc, mniej postaci. Patrzyłem na książkę oczami scenarzysty, to chyba wynik wielu filmów obejrzanych w życiu, a pasujących do fragmentów książki. Dla mnie książka jest bardzo filmowa i myślę, że chętnie zobaczyłbym sprawnie zrobiony film, wtedy mógłbym zobaczyć twarze bohaterów książki. Mimo bardzo różnych charakterów: ludzi złych, dobrych, gorszych, lepszych nikogo się nie ocenia, bowiem każda jest potrzebna każdej, a wszystko ma swój ciąg logiczny. Szczególnie jednak polubiłem Francuzkę Camille, która pojawia się zawsze wtedy, kiedy Robinson naprawdę jej potrzebuje. Sandra Nikoniuk trafia dzięki tej książce do mojego prywatnego "klasera" ulubionych autorów książek.
„Ziarno niezgody” Sandry Nikoniuk, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Przyznam szczerze, że autorka mnie zauroczyła swoją powieścią, pisząc słodko – gorzką historię, której akcja została ulokowana w latach 60- tych angielskiego Castle Combe, ale również w Nowym Jorku. Uwielbiam w powieściach dwie przestrzenie czasowe, które w połączeniu dają nam spójną całość, jednak napisanie takiej książki wcale nie jest łatwe, bo wszystko musi ze sobą idealnie współgrać. W tej powieści autorka przedstawia nam młodą pisarkę, która po pierwszych sukcesach związanych z wydaniem książek, postanowiła wydać kolejny tytuł, w którym chciała rozliczyć się ze swoją przeszłością, z którą nigdy nie udało jej się pogodzić. Wyjeżdża w rodzinne strony, gdzie spotyka Rebekę, opiekunkę swojej matki. To z nią nawiązuję więź i zaczyna zwierzać się z przeszłości, z którą tak naprawdę po dziś dzień się nie pogodziła. Lokalna społeczność oskarżyła ją o śmierć ojca, a z matką nigdy nie łączyła jej dobra relacja. Opowiada również o swojej przyjaźni, która nawiązała się na pensji dla panien. Sophie i Grace były nierozłączne, ich przyjaźń była niemal jak siostrzana więź, jednak wszystko zostało zaburzone poprzez pojawienie się mężczyzny, który wykorzystał ich miłość, jaką go obdarzyły. Autorka przedstawia historię w taki sposób, że nie wiemy, która z dziewczynek jest pisarką, którą poznaliśmy. Miłość, zdrada, trudne relacje z rodzicami i przeszłość, z którą nigdy kobieta się nie pogodziła, nie pozwala o sobie zapomnieć. Wspaniała historia, która momentami potrafi rozbawić czytelnika, a w innym momencie wyciska z niego potok łez. Autorka poruszyła wiele trudnych tematów, które dotyczą niemal każdego z nas. Jest na świecie dużo osób, które nie do końca poradziły sobie z wydarzeniami z przeszłości, niemniej jednak starają się iść do przodu w życiu, co często nie jest łatwe, bo myślami wciąż krążymy gdzieś wokół przeszłości. W tym tytule mamy możliwość poznania dorosłej już kobiety, która po poniesionej porażce, postanawia wreszcie rozliczyć się z przeszłością, przed którą próbowała uciec, jednak nieskutecznie. Autorka fantastycznie oddała klimat czasów, w których ulokowała wydarzenia w powieści, przyznam szczerze, że uwielbiam przenieść się do przeszłości, mieć możliwość tak realnego przeżywania klimatycznych historii. Styl autorki zdecydowanie wpisał się w mój czytelniczy gust, a podczas czytania w ogóle nie miałam ochoty na powrót do realnego świata! Bohaterowie są perfekcyjnie wykreowani, każdy z nich inny, wnoszący coś do całości powieści. Tutaj każdy ma swoje miejsce, swój cel i nie jest w tej historii obojętny. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale z pewnością nie było ostatnim, bo mnie ta historia oczarowała i nabrałam ochoty na więcej! Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
„Ale Los bywa przewrotny. A jego siostra Złośliwość… No cóż, ona jest bezwzględna. Razem tworzą zabójcze rodzeństwo. Złośliwość przechadza się pomiędzy ludźmi z bladym uśmiechem i żółtą twarzą, dotykając delikatnie kościstym palcem tych nieszczęśników, którzy nawiną się pod rękę. […] A kiedy cię dotknie i złoży na twoim policzku zimny pocałunek, skinieniem wzywa swojego brata - Los.” . Czy zatem wszystko, co przytrafiło się bohaterce „Ziarna niezgody” autorstwa Sandry Nikoniuk, można zrzucić na podłą złośliwość i okrutny los? A może to jednak my sami, nasze wychowanie, dzieciństwo, stosunki z rodzicami, warunkują całe nasze życie? Mają na nie aż taki wpływ, że podświadomie brniemy w złą stronę, bo przecież wierzymy w to wszystko złe, co się wydarzyło, że przecież nie zasługujemy w życiu na nic dobrego… . „Ziarno niezgody” to mroczna i poruszająca do głębi powieść o dwóch przyjaciółkach i o zapomnianym zeszycie. O smutnym dzieciństwie, ciężkiej relacji z matką i o śmierci, która zmieniła wszystko. O wrzosowiskach, pensji dla panien i wzajemnym przywiązaniu, które zmieniło się w niezdrową relację. To także historia miłości do tego samego mężczyzny, która zakończyła się tragedią. O życiu w Nowym Jorku i próbowaniu budowania swojego świata na nowo. O nigdy nie zagojonej ranie, zmaganiu się z demonami przeszłości, które nie pozwalają cieszyć się szczęściem. Nie pozwalają żyć pełną piersią i „być”, po prostu „być”… . Powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie! Zachwyciła, dała do myślenia, ale także nie rozwiała do końca moich wątpliwości - ta nutka tajemniczości i brak tej przysłowiowej „kropki nad i” w postaci wyjaśnienia zagadki, o którą z przyjaciółek chodzi - no tak się nie robi!
Poznajemy panią Robinson, znaną pisarkę, która przed 40 latami wyjechała z Anglii po tym jak została oskarżona o śmierć swojego ojca. Po latach postanawia powrócić. Na miejscu poznaje opiekunkę swojej matki, Rebeki. I to właśnie jej opowiada o dwóch dziewczynkach, które przyjaźniły się dawno temu na pensji dla panien. Opowiada o ich wzajemnej relacji i o tym jak ich wzajemna sympatia przerodziła się w obsesję. Rozdzieliła ich miłość do jednego mężczyzny. Książka urzeka stylem w jakim została napisana oraz klimatem. Poznając życie zarówno pani Rominson jak i los dwóch dziewczynek z każdą stroną czułam zarówno ekscytacje jak również nutkę niepokoju. Autorka wspaniale wykreowała swoich bohaterów, którzy potrafią dostarczyć wielu emocji. Zwłaszcza pani Robinson jest tu ciekawym charakterem, który z jednej strony intryguje, a z drugiej irytuje. Cudownie również oddała klimat kocówki lat 20 XX wieku, nadając mu nieco mroczny nastrój. Znajdziemy tutaj również nutkę tajmniczości. Nie każdemu udaje się sprawnie pisać w dwóch liniach czasowych. Pani Sandrze udało się to doskonalenie. Nie ma mowy tu chaosie, jaki czasami potrafi się wkraść podczas przedstawienia dwóch lin czasowych.