Życie seksualne chłopów
Opis
Miłość, magia i mroczne rytuały naszych przodków
Jak dawniej zdobywano miłość, zawierano małżeństwa i wpływano na los za pomocą zaklęć, rytuałów, ziół i amuletów? I najważniejsze - co z tego przetrwało do naszych czasów?
Ta książka odsłania fascynujący świat dawnych wierzeń i obrzędów - pełen namiętności, tajemnic i ukrytej symboliki - których korzenie wyrastają z uniwersalnych ludzkich pragnień: miłości, bezpieczeństwa i kontroli nad losem.
To także opowieść o kobiecej wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie - o sposobach radzenia sobie z miłością, pożądaniem, lękiem oraz losem w świecie rządzonym przez surowe zasady, oparte na patriarchacie i kościelnych nakazach moralnych.
Magia, która miała moc zmieniać życie.
Historie, które wciąż rezonują.
"Życie seksualne chłopów to odważne i wnikliwe spojrzenie na intymność dawnej wsi. Katarzyna Frankowska pokazuje świat, w którym seksualność stanowiła naturalny element codzienności, nierozerwalnie spleciony z pracą, magią i rytuałem, podważając liczne stereotypy dotyczące ludowej obyczajowości"
dr Anna Karczewska,
badaczka historii czytelnictwa chłopów w XIX wieku
Katarzyna Frankowska - od 2018 roku autorka bloga Babskie Gusła, propagatorka wiedzy o dawnej kulturze i folklorze, pasjonatka fotografii, od niedawna właścicielka wspaniałego bernardyna.
Szczegóły
Recenzje
Lubię dowiadywać się, jak to kiedyś bywało i co z dawnych czasów zostało do dziś. Również w sprawach związanych z s3ksualnością. Ten temat porusza w swojej książce, którą można zaliczyć do literatury historycznej, Katarzyna Frankowska, autorka bloga @babskie_gusla. W swoim opracowaniu skupia się na życiu s3ksualnym słowiańskich chłopów, więc wraz z nią zaglądamy pod wiejskie strzechy naszych przodków, do karczm i stodół. Wszędzie tam, gdzie pojawiały się namiętność i uczucie, ale też grzech i „obowiązek”. W rozbudowanym wstępie autorka określa wiejską s3ksualność jako element codzienności, który jednak podlega szeregowi uwarunkowań społecznych, kulturowych czy religijnych. Opierając się na źródłach oficjalnych (sądowych, kościelnych) i opracowaniach innych autorów, czerpie również z tych nieoficjalnych - pieśni, rubasznych przyśpiewek czy magicznych zaklęć. Z tekstu wyłania się obraz złożony, który ma swoje jasne i mroczne oblicze. Z jednej strony uciechy cielesne stanowiły jedną z nielicznych i łatwo dostępnych rozrywek, z drugiej były polem do nadużyć, przemocy, kazirodztwa i gwałtu, gdzie kobiety zawsze były stroną przegraną. To one żyły naznaczone traumą, bo te sprawy zamiatano pod dywan. To one ponosiły konsekwencje w postaci niechcianej ciąży i napiętnowania społecznego. To wreszcie one często płaciły zdrowiem i życiem, gdy próbowały odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Książka skupia się jednak nie tylko na cielesności, ale również na ogromnej roli obrzędów, zabobonów, rytuałów i magii związanych ze sferą uczuć. Szczególnie w kontekście rytuałów poprzedzających ślub oraz mu towarzyszących. W tym czasie na młodą parę czyhało tak wiele zagrożeń ze strony złych mocy i nieprzychylnych ludzi, że niemal każdy ruch mógł zwiastować niepowodzenie ich związku. Zadziwiła mnie ta potężna rola symboliki i przywiązywanie ogromnej wagi do złych i dobrych wróżb. Autorka ciekawie pisze o tradycjach, które przetrwały z tamtych czasów, choć ich waga, a czasem i znaczenie ewoluowały, ale też o pochodzeniu niektórych słów, będących współcześnie w potocznym użyciu. Cieszy natomiast, że niektóre rytuały zanikły, bo były po prostu obrzydliwe. Po przeczytaniu będziecie wiedzieć, które mam na myśli. Autorce udało się zawrzeć na dwustu stronach ogrom informacji popartych bibliografią, a dzieląc materiał na tematyczne rozdziały, uniknąć chaosu. Całość napisana jest przejrzyście i przystępnie, a nieliczne powtórzenia, choć niepotrzebne, miały marginalny wpływ na mój odbiór tekstu. Cieszę się, że trafiłam na ten tytuł, bo autorka podjęła szalenie ciekawy temat i zrealizowała go z dużą skrupulatnością. Szczerze Wam polecam tę książkę, bo daje mnóstwo nowej, zaskakującej wiedzy o naszych przodkach i pozwala samemu się przekonać, ile z tych dawnych rytuałów przetrwało do dziś.