Archetyp
Opis
Demony przeszłości zawsze wracają. I zawsze w najmniej spodziewanym momencie.
Kozak od lat pracuje w policji jako detektyw śledczy. I choć nie wszyscy za nim przepadają, a stosowane przez niego metody docierania do prawdy budzą kontrowersje, nie sposób odmówić mu jednego: każde jego śledztwo kończy się sukcesem.
Nikogo więc nie dziwi, że zostaje mu przydzielona jedna z najbardziej brutalnych i tajemniczych spraw ostatnich lat: morderstwa młodych kobiet, których ciała zostają w charakterystyczny sposób okaleczone. Sprawca wydaje się nieuchwytny - policjanci nie odnajdują żadnych śladów czy świadków mogących pomóc w śledztwie.
Tymczasem ofiar przybywa, a w końcu znika również kobieta, która znaczy dla Kozaka więcej niż inne. Aby ją odnaleźć, detektyw będzie musiał zmierzyć się ze swoją przeszłością i tajemnicami, które mogą położyć kres jego karierze. Czas zdecydowanie nie jest po jego stronie
Szczegóły
Recenzje
Dość długo zabierałam się za Archetyp, dlaczego? Obawiałam się tej książki, bo jest ona z tych krótszych i tak jakoś ogólnie miałam „ale”. Skoro sama sobie wybrałam ją do zrecenzowania tak stwierdziłam, że teraz sama muszę przez to przebrnąć nawet gdyby okazała się fiaskiem🤷🏻♀️ ❌Fabuła jest dobra i dobrze poprowadzona, wciągnęła mnie. Sama akcja też jest spoko. Obyło się bez zapychaczy, którymi gardzę po sam kosmos. ❌Sprawę zabójstw prowadzi Kozakiewicz a wśród kumpli znany jako Kozak. Gościu jest dość specyficzny, w pozytywnym znaczeniu. Przyznaje, że polubiłam tego typka, ale jedna rzecz mnie drażniła to, że jest kobieciarzem. Ogólnie każdy bohater w Archetypie jest jakby urwany z innej planety a szczególnie Januszek, jego poczucie humoru jest tak odklejone jak na patomorfologa, że krindż totalny, ale ten jego czarny humor mi przypadł do gustu. Uwierzycie jak napiszę, że zaśmiałam się aż 2 razy podczas czytania?🫢 ❌Jeśli chodzi o samego zabójcę to jestem zaskoczona. Nie pomyślałabym, że w tej krótkiej lekturze pojawi się tak dobrze skonstruowany portret psychologiczny kata i że w ogóle się pojawi. Z tego co wyczytałam to autor jest po psychologii i być może dlatego tak to wyszło(szkoda, że u innych to się to rzadko sprawdza). Aha i jakby to napisać, nie trafiłam w zabójcę. Nawet sekundę nie przeszyło mi na myśl, że ten ktoś za tym stoi. ❌Jest to debiut i do nich podchodzę łagodniej, ale Archetyp jest dopracowaną książką. Język, styl autora jest ok. Może większość czytelników nie zwraca uwagi na takie rzeczy, ale ja tak i tego nie zmienię. ❌Kocham kryminały, ale jak są w nich sceny erotyczne(wiecie jakie, bo już mnie znacie)to dostaję białej gorączki i to jest jedyny minus. Ale żeby nie było, że autor erotyk napisał, bo nie😆 Archetyp oceniam jako udany debiut, jest potencjał.
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki "Archetyp" @mateuszsmogor_autor 🖤 Powiem Wam, że jest to naprawdę dobry kryminał. Czytałam tę książkę z zapartym tchem. Wciągnęła mnie od pierwszych stron. Wywołała dreszcze ma całym ciele. A zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. Takiego obrotu spraw zupełnie się nie spodziewałam. Kiedy pewnego dnia, zostaje odnalezione ciało kobiety, nikt nie ma wątpliwości, że doszło do zabójstwa. Liczne krwiaki i głębokie rany świadczą o tym, że ofiara cierpiała, a sprawca długo się nad nią znęcał, sycąc się zadawanym jej bólem. Sprawą zabójstwa zajmuje się detektyw Kozakiewicz, zwany Kozakiem, który wzbudza podziw wśród kolegów po fachu. Znany jest z kontrowersyjnych metod docierania do prawdy, a każde jego śledztwo kończy się sukcesem. Wszyscy są niemal przekonani, że to również zakończy się powodzeniem. Niestety morderca okazuje się nieuchwytnym. Nie pozostawia po sobie żadnych, nawet najmniejszych śladów. Każda jego ofiara pozbawiona jest gałek ocznych. One są jego trofeami. Pamiątką. Śledztwo tkwi w miejscu, a ofiar przybywa. Wśród nich jest znajoma Kozakiewicza. Tym razem miarka się przebrała i detektyw robi naprawdę wszystko, by znaleźć zabójcę. Prawda okaże się szokująca! "Archetyp" to naprawdę udany debiut! Gratuluję autorowi nie tylko pomysłu na fabułę, ale także genialnego jej poprowadzenia. Czytelnik do samego końca nie jest w stanie rozwiązać tej kryminalnej zagadki. Ja próbowałam wielokrotnie i za każdym razem trafiałam do ciemnego zaułka. Naprawdę marny ze mnie detektyw 🙈 Bardzo dziękuję @wydawnictwo_novaeres za możliwość przeczytania tej książki. I mam nadzieję, że autor nie poprzestanie na tej jednej propozycji 😉 Czekam na więcej 🖤