46.89
Kryminał
W.A.B.
Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2
Wydawnictwo:
W.A.B.
Oprawa: okładka miękka
46,89 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Produkt chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Opis
Kontynuacja serii ",Sumienia półszlachetne", Zapomniany przez Boga i ludzi komisariat w Niezgodzie miał być dla Leona Dekera cichą przystanią, gdzie będzie zajmował się spokojną biurową pracą. Trafia jednak na trop prowadzący do zbrodni sprzed dekad, która okazuje się bardziej skomplikowana, niż wszystkim się wydawało. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych okoliczne bagna stały się scenerią działania seryjnego mordercy. Zbrodniarz uprowadzał młode dziewczyny, więził je i torturował. Czy wydany na niego wyrok więzienia na pewno zakończył sprawę? Okazuje się, że nawet wśród sielskich malachitowych mokradeł Dolnego Śląska zło wyciąga swoje macki. ",Misterna intryga, niezawodny szlif bohatera, fabuła błyszcząca akcją – dobra jubilerska robota.", Maciej Siembieda
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
424
Format
135 x 202
ISBN
978-83-8449-051-8
Rodzaj
Książka
EAN
9788384490518
Data premiery
2026-04-22
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o.o.
Podmiot odpowiedzialny
Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2
46,89 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Często spotykasz się z klątwą drugiego tomu? Ja na szczęście nie! I „Malachit” Michała Wierzby podtrzymuje moją dobrą passę do świetnych kontynuacji. „Malachit” Michała Wierzby to historia, którą nie tyle się czyta co się w nią wsiąka. Powoli, niepostrzeżenie, jak w mokradła, z których nie sposób wyjść suchą stopą. I już na wstępie muszę przyznać, że to nie jest książka, którą odkładasz i po prostu o niej zapominasz. Ona zostaje: w głowie, pod skórą, w tych cichych momentach, kiedy nagle wracają obrazy i pytania bez odpowiedzi. W tym tomie wracamy do świata Leona Dekera. I jeśli znasz pierwszy tom, to wiesz, że to bohater z bagażem - nie tylko doświadczeń, ale i emocji, których nie sposób łatwo uporządkować. Tym razem trafia do Niezgody. Miejsca, które miało być jego azylem, spokojną przystanią. Taką „ciszą po burzy”. Tylko że życie bywa przewrotne i postanowiło sobie z niego zakpić. Już od pierwszych stron czuć specyficzny ciężar i duszną atmosferę. Autor świetnie obrazuje komisariat, który bardziej przypomina miejsce zawieszone między przeszłością a teraźniejszością niż realną przestrzeń. Czuć tutaj wilgoć, stagnację, coś niedopowiedzianego unoszącego się w powietrzu. I jeszcze te mokradła, które nie są tylko tłem. One żyją, obserwują, ukrywają prawdę i są niemym bohaterem całej powieści. Fabuła prowadzi nas do sprawy sprzed lat. Dziewczyny znikały bez śladu, po czym buły torturowane i brutalnie m@rd@wane. Niby sprawca został skazany. Sprawę zamknięto, a teczki odłożono. Tylko że coś tu się nie zgadza… i dokładnie w tym momencie zaczyna się to, co w tej książce jest najlepsze - podważanie wszystkiego, co wydawało się pewne. Autor prowadzi nas za rękę przez różne tropy… tylko po to, żeby za chwilę nas puścić i zostawić w totalnej niepewności. Ten zabieg działa tutaj perfekcyjnie. Każdy trop wydaje się właściwy, ale tylko do momentu, aż pojawi się kolejny. I nagle orientujemy się, że wiem coraz mniej. Leon Deker w tej części jeszcze bardziej zyskuje. Jest zmęczony, bardziej wycofany, ale jednocześnie nie potrafi odpuścić. I to w nim najbardziej lubię. To nie jest bohater, który chce być bohaterem. To ktoś, kto po prostu nie umie przejść obojętnie. Nawet jeśli oznacza to wchodzenie coraz głębiej w coś, co powinno zostać zakopane, zapomniane i wiąże się z ogromnym ryzykiem. Dużym atutem „Malachitu” jest jego klimat. Duszny, lepki, momentami wręcz przytłaczający. To nie jest historia, która pędzi. Ona się sączy. Buduje napięcie powoli, konsekwentnie, bez tanich sztuczek. I kiedy już wciągnie… nie ma odwrotu. Ocena: 9/10 - „Malachit” to książka, która zostawia z myślą, że zło nie znika. Ono może się ukryć, przycichnąć, zmienić formę. Ale jeśli coś zostało niedopowiedziane, niedomknięte… to prędzej czy później wróci. I czasem w znacznie gorszej odsłonie. Jeśli lubisz kryminały, które bardziej opierają się o świetny klimat i niepokój, iż akcje i zagadkę to „Malachit” zdecydowanie jest dla Ciebie. Tylko uprzedzam… to nie jest komfortowa lektura. Ale może właśnie dlatego jest tak dobra.
Czy jesteście gotowi na książkę, która zmiażdży Wasze serce, a potem złoży je na nowo, ale już nie tak samo? Bo ja po drugim tomie „Malachitu” chodzę dość mocno rozbita ✨ Klimat? Mroczny, gęsty od emocji i niejednoznacznych wyborów. Kamienie szlachetne splatają się tu z sumieniami tak bardzo nieidealnymi, że momentami aż trudno oddychać. Autentyczna, surowa atmosfera, która wciąga jak bagno. 📖 Fabuła jest jak spirala. Wciąż kręci się wokół tego samego bólu, ale za każdym razem schodzi głębiej. Autor nie odpuszcza, stawia bohaterów w sytuacjach bez dobrych rozwiązań, a Ty jako czytelnik tylko zaciskasz zęby i czytasz dalej, bo NIE MOŻESZ PRZESTAĆ. "Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2" to mroczny kryminał osadzony w realiach Dolnego Śląska. Główny bohater, komisarz Leon Deker, szuka spokojnej przystani na tytułowych, malachitowych mokradłach, ale bardzo szybko odkrywa, że sielanka to pozory. Zamiast biurowej nudy trafia na ślad brutalnej zbrodni sprzed dekad. Kluczowe elementy fabuły to: · Nierozwiązana przeszłość: Pod koniec lat 90. w okolicy działał seryjny morderca, który porywał, więził i torturował młode dziewczyny. · Niejasny finał: Choć mężczyzna został skazany, Deker szybko orientuje się, że sprawa może nie być tak oczywista, a zło wciąż czai się tuż pod powierzchnią. · Klimat niepewności: Historia toczy się w małej społeczności, gdzie każdy kogoś zna, a demony przeszłości dopominają się o swoje. Bohaterowie – tu bije największe serce tej historii. Każdy ma swoją skazę, swój kamień u szyi (dosłownie i w przenośni). Kochacie ich? Nienawidzicie? Ja po tym tomie nie wiem, co czuję, a to chyba najlepszy komplement. Autor targa czytelnikiem jak surowcem, który trzeba wypalić do czysta. Akcja momentami galopuje, by nagle zwolnić do ledwie wyczuwalnego tętna. Czasem chciałam krzyczeć „szybciej!”, ale po chwili doceniałam ten oddech. Akcja goni akcję, a główny bohater musi zmierzyć się nie tylko z zagadką kryminalną, ale i z własnymi wewnętrznymi demonami. To książka dla fanów mocnych, psychologicznych kryminałów z duszności i bohaterem, który nosi w sobie piętno. Kontynuuje wątek z pierwszego tomu: "Agat. Sumienia półszlachetne" Styl autora? Styl, który tnie jak szkło, ale mieni się jak witraż. Bez lukru. Bez taryfy ulgowej. To brzydkie piękno. Czytasz i czujesz na języku krew, a jednocześnie zachwycasz się każdym zdaniem. 🎯 Dla kogo? Dla tych, którzy po pierwszym tomie pytali „co dalej?”. Dla fanów mrocznego fantasy, moralnych dylematów i postaci, które wybierają mniejsze zło, a i tak ranią. Dla czytelników, którzy nie boją się książek z psychologicznym zacięciem i cierpieniem, które ma sens. Czy polecam? Z całego zbolałego serca – TAK. Moja ocena: 9/10 🌟 BRUNETTE BOOKS